Dołącz jako specjalista - załóż darmowy profil.
Wszystkie artykuły
Behawior psów

Piesek czy suczka? Jak płeć wpływa na psie relacje.

Artykuł wyjaśni, dlaczego płeć ma znaczenie w psiej komunikacji i dlaczego zachowania takie jak rywalizacja i popisywanie się (szczególnie u samców) są naturalne.

Sylwia Kowalska7 lipca 20265 min czytania
Piesek czy suczka? Jak płeć wpływa na psie relacje.

Piesek czy suczka? Czy płeć ma wpływ na psie relacje?

„Przepraszam, piesek czy suczka?”-

to pytanie słyszał chyba każdy opiekun spacerujący ze swoim czworonogiem. Nierzadko bywa ono obiektem żartów lub jest zbywane pobłażliwym uśmiechem, jakby nie miało większego znaczenia w świecie psich relacji. Nic bardziej mylnego. Płeć to jeden z kluczowych czynników, który obok wielkości, rasy czy wieku determinuje to, jak potoczy się spotkanie dwóch nieznajomych psów. Dlaczego?

Chłopięce porachunki

W świecie samców komunikacja często opiera się na demonstracji siły, pewności siebie i sprawczości. Zarówno samce, jak i samice mają skłonność do rywalizowania z psami tej samej płci, jednak to samce są prawdziwymi mistrzami w „popisywaniu się”.

Kiedy dwa samce spotykają się na ścieżce, w ich głowach pojawiają się konkretne pytania: „Jaki wpływ mogę wywrzeć na tego drugiego?”, „Czy on jest w stanie zagarnąć mój teren lub samice dla siebie?”, „Jak skuteczny jestem ja, a jak on?”. Z tego powodu samce nierzadko usztywniają ciało, prężą się i wysyłają komunikaty mające na celu zatrzymanie drugiego osobnika przed naruszeniem ich przestrzeni osobistej. Popisywanie się ma jednak również drugie dno – ewolucyjne. Samiec prezentujący swoją siłę, szybkość i zwinność wysyła sygnał do potencjalnie obecnych samic: „Zobacz, jaki jestem sprawny, mogę cię chronić!”. Zachowania te wynikają po części z faktu, że samce częściej czują się odpowiedzialne za swoją grupę rodzinną.

Co jednak ciekawe, w relacjach męsko-męskich, gdy zasady zostaną już ustalone na początkowym etapie znajomości, samce zazwyczaj je akceptują i się do nich przywiązują. Nie zakładają, że zachowanie drugiego osobnika nagle ulegnie zmianie. Grupa samców będzie skłonna do dyskusji i pokazywania sobie granic, ale w ostatecznym rozrachunku potrafi wypracować stabilne zasady współistnienia.

Dziewczyńskie konflikty

Komunikacja samic jest zupełnie inna i w wielu aspektach trudniejsza do przewidzenia. Suki wykazują o wiele większą skłonność do zmiany opinii, strategii i zachowania w tej samej sytuacji. W świecie suczek trudno w pełni zakładać stałość czy konsekwencję w prezentowanych reakcjach. Choć grupka suczek zazwyczaj potrafi harmonijnie ze sobą koegzystować, to w przypadku konfliktu sytuacja drastycznie się zmienia.

To właśnie agresja między dorosłymi suczkami jest najczęściej intensywniejsza i o wiele niebezpieczniejsza niż konflikty na linii samiec-samiec czy samiec-samica. Dlaczego tak się dzieje? Kluczem jest tu stosunek do tzw. zrytualizowanej agresji.

Zrytualizowana agresja to ewolucyjny mechanizm pozwalający uniknąć prawdziwego rozlewu krwi – psy marszczą pysk, warczą, kłapią zębami, używają „bezpiecznej agresji”, by zwiększyć dystans. Jest to jednak domena samców, u których takie zachowania są często przerysowane, odgrywane jak teatr i pozbawione głębokiego zaangażowania emocjonalnego. Samiec potrafi odstawić spektakl grozy, po czym odejść z trudnej sytuacji bez szwanku. Suczki natomiast biorą na serio każde przejawy agresji. Brakuje im emocjonalnego dystansu i umiejętności „odgrywania” zrytualizowanego konfliktu. Angażują się w sprzeczkę niezwykle mocno emocjonalnie, przez co każda konfrontacja może szybko przerodzić się w walkę. Z tego właśnie powodu suczki już w wieku szczenięcym częściej niż samce inicjują zabawę z innymi samiczkami – to ich naturalny poligon doświadczalny, na którym muszą wyćwiczyć sygnały groźby, uspokajania i deeskalacji, by w dorosłym życiu umieć radzić sobie z konfliktami.

Samoupośledzanie

Fascynującego wglądu w różnice płciowe w komunikacji psów dostarczyły badania dr Camille Ward z Uniwersytetu Michigan. Badaczka przeanalizowała zabawy szczeniąt różnych ras (od 3. do 40. tygodnia życia) i odkryła niesamowite mechanizmy dostosowywania strategii do płci partnera.

Okazuje się, że kiedy samce bawią się z suczkami, niezwykle często stosują strategię tzw. samoupośledzania się (self-handicapping). Polega to na świadomej rezygnacji z własnej przewagi fizycznej. Silniejszy, większy samiec specjalnie obniża swoją sylwetkę, zwalnia, by dać się dogonić, nie używa pełni swojej siły i świadomie kładzie się na ziemi, eksponując się na „ataki” samicy. Samce wręcz dają suczkom fory, łącząc te zachowania z wyraźnymi metasygnałami (np. ukłonami), które informują, że to tylko żarty.

Dlaczego to robią? Prawdopodobnie samce dostrzegają, że gdy używają pełni swojej mocy, suczki zniechęcają się do interakcji. Jak podkreśla dr Ward, dla samców sama możliwość interakcji i zabawy z samicą jest o wiele cenniejsza niż wygrana.

Sytuacja odwraca się o 180 stopni, gdy samiec bawi się z drugim samcem. Wtedy samoupośledzanie schodzi na dalszy plan, a włącza się silny element rywalizacji. Psy sprawdzają, kto jest silniejszy w przeciąganiu zabawki, a kto szybszy w pogoni. W męskim gronie wynik fizycznych zmagań ma duże znaczenie.

Kastracja i sterylizacja. Trzecia płeć na wybiegu?

Mówiąc o wpływie płci na psie relacje, nie można pominąć zwierząt poddanych zabiegom kastracji i sterylizacji. Psy te stanowią w świecie zapachów i komunikacji zupełnie odrębną kategorię. Wiele zależy jednak od tego, w jakim momencie życia przeprowadzono zabieg.

Jeśli wykastrujemy dorosłego psa, jego wyuczone przez lata strategie radzenia sobie w społeczeństwie nie ulegną drastycznej zmianie. Dramat pojawia się często przy tzw. wczesnej kastracji. Wykastrowanie psa w wieku nastoletnim, w okresie dorastania, drastycznie obniża mu poziom testosteronu i pozbawia go możliwości osiągnięcia emocjonalnej, wewnętrznej dojrzałości. Taki pies traci pewność siebie i często do końca życia musi posiłkować się strategiami szczenięcymi. Dorosły pies zachowujący się jak szczeniak budzi konsternację u innych czworonogów. Zjawisko to można porównać do sytuacji, w której pięćdziesięcioletnia kobieta nagle zaczyna zachowywać się jak dwunastoletnia dziewczynka – jest to postrzegane przez środowisko jako nienaturalne i dziwne.

Dodatkowo, wykastrowany samiec staje się dla innych psów zagadką zapachową. Jego nietypowa gospodarka hormonalna sprawia, że inny samiec może mieć wątpliwości: „Czy to pies, czy jednak suka?”. Próbując rozwiązać tę zagadkę, psy potrafią niezwykle natarczywie i intensywnie obwąchiwać kastrata, co nierzadko wywołuje jego ogromny stres i prowadzi do wybuchu konfliktu.

Preferencje wobec psów kastrowanych są bardzo zróżnicowane. Niektóre suczki wręcz unikają takich samców, inne szukają z nimi kontaktu. Z kolei spotkanie dwóch wykastrowanych psów często kończy się bardzo udaną relacją – mogą czuć się w swoim towarzystwie bezpieczniej, nie czując presji rywalizacji typowej dla psów naładowanych testosteronem.

Ze względu na tak potężny wpływ hormonów na pewność siebie, rozwój mózgu i późniejszą komunikację społeczną, decyzja o kastracji powinna być zawsze wnikliwie analizowana. Eksperci sugerują, by (jeśli nie ma przeciwwskazań medycznych) z zabiegiem u samców poczekać do osiągnięcia pełnej dojrzałości psychofizycznej (ok. 4–5 roku życia), a u suczek – po odbyciu co najmniej trzech cieczek, by dać im czas na oswojenie się z własnym cyklem i naukę radzenia sobie z emocjami.

Podsumowanie

Pytanie „piesek czy suczka?” rzucone z drugiego końca trawnika to wyraz odpowiedzialności i wysokiej świadomości. Wiedza o płci zbliżającego się psa pozwala nam ocenić ryzyko konfliktu, zrozumieć powody natarczywego węszenia, czy też przewidzieć styl zabawy. Akceptując to, że płeć wpływa na psią optykę świata, stajemy się wsparciem dla naszych czworonogów, gwarantując im bezpieczeństwo i komfort w każdej społecznej interakcji.


Sylwia Kowalska – zoopsycholog, trenerka, kynoedukatorka. W pracy z psami stawia na zrozumienie i interpretację ich zachowań oraz komunikatów.

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Znajdź zweryfikowanego trenera, behawiorystę lub innego fachowca w swojej okolicy i napisz bezpośrednio — bez prowizji.

Szukaj specjalisty